Morderstwo w dawnych czasach

Czasy retro są ostatnio bardzo modne. Widać to dosłownie we wszystkim. W ubraniach, jakie ludzie noszą na sobie. Nie można jednak zapomnieć o ciekawych dodatkach do wnętrz, dzięki czemu wszystkie pomieszczenia zyskują na znacznej wartości. Warto jednak wspomnieć, że czasy retro na dobre zagościły na rynku czytelniczym, dzięki czemu do kupienia mamy naprawdę fantastyczne książki, przenoszące nas w czasy, których dokładnie nie znamy. Jedną z takich książek jest “Glatz. Kraj Pana Boga” (https://www.taniaksiazka.pl/glatz-kraj-pana-boga-tomasz-duszynski-p-1374701.html), którą napisał Tomasz Duszyński.

“Glatz”

Autor zaprasza wszystkich czytelników do czytania drugiego tomu serii “Glatz”. Tom pierwszy tej kserii ma taki sam krótki i bardzo zwięzły tytuł. Czytając go można domyślać się, że ta seria ma jakiś związek z Niemcami. I to prawda, bowiem kiedyś to miasteczko było w granicach niemieckich. Dzisiaj Glatz nadal istnieje. Teraz jedyni Niemcy, jakich tam można spotkać to turyści, jacy przyjeżdżają na wakacje podreperować swoje zdrowie. Mowa dokładnie o polskim, doskonale nam znanym Kłodzku, które leży w górach. Tak, to miasteczko kiedyś nazywało się Glatz. To jednak zamierzchłe czasy. Warto się jednak do nich cofnąć i zobaczyć, jakie wspaniałe i pełne napięcia historie tam się dzieją. A dzieje się naprawdę dużo. Czytelnicy przygodę z tą serią mogą rozpocząć od dowolnego tomu. Każda historia opowiada bowiem niezależną od siebie historię i zawsze wszystko jest dokładnie wytłumaczone.

Porwanie i śmierć

W 1916 roku, kiedy Sabine Hunfeld, córka znanego importera cygar, została porwana, wszyscy myśleli, że sprawa będzie miała szczęśliwy finał. Porywacze mówili o okupie. Rodzice nie narzekali na brak pieniędzy, to bardzo szybko zorganizowali potrzebną kwotę, aby ratować córkę. Pieniądze zniknęły w umówionym miejscu, jednak Sabine nigdy się nie odnalazła. Właściwie to można powiedzieć, że się odnalazła. Pięć lat później bez jakichkolwiek oznak życia. Ktoś ją zamordował, a ciało odkrył przypadkowy przechodzień. Nowy szef nowo utworzonego Wydziału Śledczego – Franz Koschella – ma za zadanie wyjaśnić cała sprawę. I idzie mu naprawdę dobrze. Rozwiązanie jest blisko. Tylko, że ten prawy i przestrzegający przepisów stróż prawa nagle zamienia się w Mściciela z Kłodzka. Dla wszystkich jest to ogromne zaskoczenie. Wsparciem dla sprawy ma być były wojskowy śledczy – Wilhelm Klien, który ma rozwikłać to co właściwie zaczęło dziać się w Kłodzku. Tylko, że ma mało czasu. Jak rozwiąże się cała sprawa? Czas chwycić do ręki “Glatz. Kraj Pana Boga“.

Kwiat zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Przypadek rządzi światem. Lirycznie

Wielka poetka rozmyśla

Wisława Szymborska to postać, której nie trzeba przedstawiać. Wybitnej sławy i klasy pisarka we wznowionym tomiku poezji zastanawia się, w swoim stylu, nad tym, co rządzi światem, dlaczego przypadki tak naprawdę nie są przypadkami i jak niesamowicie niepoukładana jest natura człowieka. “Wszelki wypadek” to zestawienie liryki afirmującej życie, pełnej charakterystycznego poczucia humoru oraz autoironii. Dwadzieścia siedem wierszy, które składają się na tomik, są w większości ulubionymi, takimi, do których fani noblistki często wracają. To też doskonała pozycja, od której można zacząć przygodę z twórczością Szymborskiej, jeśli ktoś nie jest jeszcze z nią zaznajomiony.

Autorka w lekki sposób, bardzo sprytnie, bawi się słowem, przeinacza jego pierwotny sens, stawia w dość zaskakujących opozycjach z faktami i zdarzeniami. Jej błyskotliwość i przede wszystkim niesamowity dar obserwacji detali zasługują na osobne uznanie. Piękny warsztat edytorski dostarczy nam nie tylko spotkania z poezją, pozostawiającą nas w niemałej refleksji, to również zestawienie gotowych wierszy z przedrukami maszynopisów, notatkami i zarysami każdego z nich. Dzięki temu zabiegowi możemy wczuć się w proces twórczy jednej z bardziej ciekawych i cenionych pisarek liryki polskiej.

Pół wieku później

Wznowienie wierszy następuje ponad 50 lat po ich debiucie i trzeba przyznać, że żaden z nich nie stracił na autentyczności, każdy jest tak samo możliwy do komentowania współczesnej rzeczywistości i zawiłości społecznych. Szymborska, jak nikt inny, potrafi obserwować, zauważać zależności między ludźmi, przestrzegać i uczyć, że rzeczy nieuniknione powinny właśnie takimi pozostać. Jej głęboka mądrość, zwłaszcza w tematyce przemijania i tęsknoty, pokazuje, że nie możemy walczyć z tym, na co nie mamy absolutnie najmniejszego nawet wpływu. Uczucia, które nami targają bardzo często nie są możliwe do nazwania lub kategoryzacji, szczególnie w złożonych sytuacjach życiowych. Język, który stosuje, jest klarownym dowodem na to, że można o rzeczach codziennych mówić pięknie, a przy okazji łatwo i prosto, bez zbytecznej ornamentacji wypowiedzi.

Uniwersalność poezji Szymborskiej polega też na tym, że nie ma konkretnego nastroju lub momentu w życiu, w którym powinno się po nie sięgać. To zbiór ogólnych prawd egzystencjalnych, podanych w strawnej, prostej, wręcz czystej formie. Autorka światu “nie umie się nadziwić. Namilczeć się temu”. Piękne.

Tło zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Liryka o życiu, przypadku i pięknie przedmiotów

Szymborskiej nigdy dość

Noblistka, Wisława Szymborska, jest przypominana polskim czytelnikom za pomocą wznowień jej twórczości. Obecnie, po ponad pięćdziesięciu latach do księgarń wraca “Wszelki wypadek“. Zbiór dwudziestu siedmiu wierszy jest równie aktualny dzisiaj jak i pół wieku temu. Tematyka podejmowana przez pisarkę orbituje w okolicach naszej egzystencji, skupiając się na przypadkach, które rządzą naszą codziennością. Okazuje się, że możemy się próbować przygotować na wiele, ale nie jesteśmy w stanie zatrzymać tego co jest nieuniknione. Szymborska w swoim stylu, bogatym w żart i autoironię, przestrzega nas przed starością, rutyną i niebezpieczeństwem znudzenia się sobą w związku. Nawet jeśli moralizuje, to nad wyraz delikatnie, z uśmiechem.

Autorka jest bystrym, bardzo dociekliwym obserwatorem, przy czym lwią część opowieści snuje na podstawie własnych doświadczeń. Siła poetyckiego spojrzenia zamyka w krótkich linijkach całą esencję życia i starania się o lepsze jutro. Przede wszystkim na uznanie zasługuje nader wnikliwa praca nad słowem, umiejętność zabawy jego znaczeniem, odważne zmiany kompozycyjne i całkowite przewartościowanie, kiedy umieści się je w innym, dość niekonwencjonalnym aspekcie.

Życie składa się z drobiazgów

Szymborska jak nikt inny potrafiła obserwować długo, kadrując konkretny element, oglądając ze wszystkich stron, badając nadmiernie dokładnie. Według niej magia tkwiła w przedmiotach, tych wytrzymałych, codziennego użytku i tych, które ze względu na muśnięcie emocjami lub wspomnieniem stają się dla nas najważniejszymi i najcenniejszymi precjozami. Poezja jest tu traktowana jako odpowiedź na przewrotność życia, któremu mimo wszystko zawsze staramy się zaradzić, w porównaniu z niesfornością ludzkiego losu staje się niemal racjonalnym wytłumaczeniem tego, co się z nami i wokół nas dzieje.

Autorka nie szasta swoimi uczuciami i co ważne, nigdy nie ocenia. Poszukuje, patrzy, zaznacza swoje istnienie. Boi się przemijania, ale wie, że nie da się go zatrzymać. Nie znosi powtarzalności, ale zazdrości tym, którzy są w stanie wytrwać w zdrowej rutynie. Cały czas myśli i bardzo szybko konstruuje spostrzeżenia. Wznowiony tomik, przeprowadzający nas przez najważniejsze wiersze noblistki jest idealną pozycją, zarówno dla czytelników powracających do jej twórczości jak i osób, które zaczynają swoją przygodę z Szymborską. Warto, pod każdym kątem. “Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”, prawda?

Ludzie zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com